Szukaj u nas

piątek, 18 maja 2012

Pupa Vamp

No już jest, cały srebrny, śliczniutki w czerwonym opakowaniu w sześciu kolorach. Ja lubię czarne chociaż wizażystki częstowały mnie brązem, jakoś czarny tusz zawsze do mnie przemawiał. Przecież jeśli robię makijaż to nie będę udawała że go nie mam ( w końcu kto mi zabroni?:-)). Szczoteczka wrzecionowata odwrotnie czyli na końcach dłuższe włoski w środku krótsze. Konsystencja na pewno nie lejąca, zapach normalny, jak to tusz fiołków nie ma. Nakłada się szybko bez niepotrzebnego poprawiania...........................efekt: łał. No proszę cóż za spojrzenie: powłóczyste, rzęsy widoczne ale nie obsmarowane jak to czasami bywa (szczególnie jak mam tusz 2w1 z odzywką).
dzisiaj wybieram sie na zwariowaną imprezę. jak się obudzę to opowiem jak spisał się mój nowy nabytek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz